środa, 23 lipca 2014

Dziwnie..

Nocowałam u koleżanki. Nad ranem ona musiała iść do swojego młodszego brata, bo jej mama szła do pracy, a ja sama zostałam w jej pokoju. Leżałam na łóżku, próbując zasnąć. Przewracałam się z boku na bok, ale dałam sobie spokój, stwierdziłam, że kiedy jej mama wyjdzie do pracy, to ja pójdę ją obudzić i nie będziemy już po prostu spać. I tak nie było sensu. No i tak sobie po prostu leżałam pod kocem i rozglądałam się po jej pokoju. Nagle usłyszałam dwa głośne puknięcia zaraz koło mnie. Przestraszona porozglądałam się, odkryłam koc i poszłam do Zuzki. Położyłam się obok niej i jej brata, opowiedziałam jej co się stało, poczekałyśmy aż jej mama wyjdzie i kiedy wyszła poszłyśmy do pokoju Zuzki. Chciałam sprawdzić co to. Ponieważ puknięcia były bardzo głośne i bardzo blisko kopnęłam nogą dwa razy w łóżko. To był ten sam dźwięk. Dosyć dziwne.. Może to nie jest tak fascynująca historia jak np. ''demon opętał mi matkę i zabiła całą rodzinę'', ale przynajmniej jest prawdziwa :)

wtorek, 15 lipca 2014

true story

No witam. No więc zacznę od mojej pierwszej dość dziwnej przygody. Parę lat temu wieczorem, kiedy było już ciemno wyszłam przed dom zadzwonić do kogoś. Usiadłam na schodach, wybrałam numer i pojawił się sygnał, popatrzyłam przed siebie i zobaczyłam kobietę. Była odwrócona bokiem do mnie. Nie zwróciłam na nią większej uwagi, pomyślałam, że to sąsiadka. Wciąż telefon trzymałam przy uchu. Po chwili odwróciła się w moją stronę i po prostu stała bez ruchu, patrząc w moją stronę. Wtedy już zaczęła mi się wydawać naprawdę dziwna.. Patrzyłam się na nią jeszcze chwilę i zauważyłam, że wyglądała jakoś inaczej, nie tak jak każdy inny człowiek, kiedy jest zupełnie ciemno. Ją było widać bardzo dokładnie. Miała związane włosy i ubrana była zupełnie normalnie. Nie wiem dlaczego wpadłam na dość nietypowy pomysł, żeby poświecić tam latarką. Latarkę miałam w telefonie, a telefon w ręce. Wtedy miałam nokię E72, w której latarka włącza się po przytrzymaniu spacji więc włączenie latarki zajęło mi sekundę, lecz kiedy podniosłam głowę kobiety nie było. Po prostu zniknęła. W jakimś horrorze pewnie bym poszła jej poszukać czy coś, ale tak naprawdę to przez chwilkę nie byłam w stanie się ruszyć, siedziałam na tych schodach zszokowana i kiedy się ''przebudziłam'' uciekłam do domu. Tak właśnie było. Dziękuję tym, którzy to czytają :) Proszę o wyrażenie swojej opinii o moim blogu :) 

Nowa.

Witam, mam na imię Anastazja, 14 lat. Założyłam tego bloga, bo w sumie dlaczego nie? No więc pomyślałam, że ''Bajeczki Anastazji'' zaczną się od moim przygód z tzw. ''duchami''. Napisałam ''duchy'' w cudzysłowiu, ponieważ tak naprawdę nie wiem co to było. Jeśli już skończę, czyli opublikuję tu już wszystkie moje hitoryjki z duszkami to zacznę pisać różne opowiadania, przynajmniej będę próbować ;d. Nie wiem w jakich odstępach czasowych będę publikować posty więc jeśli kogoś mój blog zainteresuje (co mnie bardzo ucieszy) to proszę sobie sprawdzać tam co jakiś czas. Pierwszy post pojawi się dziś wieczorem, bo teraz nie mam czasu <3