wtorek, 15 lipca 2014
true story
No witam. No więc zacznę od mojej pierwszej dość dziwnej przygody. Parę lat temu wieczorem, kiedy było już ciemno wyszłam przed dom zadzwonić do kogoś. Usiadłam na schodach, wybrałam numer i pojawił się sygnał, popatrzyłam przed siebie i zobaczyłam kobietę. Była odwrócona bokiem do mnie. Nie zwróciłam na nią większej uwagi, pomyślałam, że to sąsiadka. Wciąż telefon trzymałam przy uchu. Po chwili odwróciła się w moją stronę i po prostu stała bez ruchu, patrząc w moją stronę. Wtedy już zaczęła mi się wydawać naprawdę dziwna.. Patrzyłam się na nią jeszcze chwilę i zauważyłam, że wyglądała jakoś inaczej, nie tak jak każdy inny człowiek, kiedy jest zupełnie ciemno. Ją było widać bardzo dokładnie. Miała związane włosy i ubrana była zupełnie normalnie. Nie wiem dlaczego wpadłam na dość nietypowy pomysł, żeby poświecić tam latarką. Latarkę miałam w telefonie, a telefon w ręce. Wtedy miałam nokię E72, w której latarka włącza się po przytrzymaniu spacji więc włączenie latarki zajęło mi sekundę, lecz kiedy podniosłam głowę kobiety nie było. Po prostu zniknęła. W jakimś horrorze pewnie bym poszła jej poszukać czy coś, ale tak naprawdę to przez chwilkę nie byłam w stanie się ruszyć, siedziałam na tych schodach zszokowana i kiedy się ''przebudziłam'' uciekłam do domu. Tak właśnie było. Dziękuję tym, którzy to czytają :) Proszę o wyrażenie swojej opinii o moim blogu :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz